Blog > Komentarze do wpisu
ŚWIĘTOMARCIŃSKIE ROGALE Z MAKIEM

 

                   Co sie jada w listopadzie w Poznaniu? Oczywiście ROGALE! Od kilku lat ich ceny w sklepach w okolicach 11 listopada sięgają takich absurdów, że już w zeszłym roku postanowiłam rogale.... zrobić sama:) W tym roku również zabrałam się za ich wypieki i Wam proponuje domowe rogaliki zamiast tych z cukierni :)

Ciasto drożdzowo - francuskie, farsz z czarnego maku z dodatkiem marcepanu, orzechów włoskich i migdałów i rodzynek. Oblane delikatnie migdałowym lukrem, posypane płatkami migdałów.

 

 

Ponieważ są to wypieki domowe nie obiecuję że każdy rogal będzie idealnei równiutki - czasem robią psikusy - niemniej jednak zawsze przypominają rogale :)

 

 

Staram się aby rogale mieściły się w przedziale wagowym 80-100 gram.

Zjedzenie rogala sklepowego który potrafi ważyć prawie 300 gram nawet takiemu miłośnikowi słodyczy jak ja czasem sprawia kłopot :)

 

 

Cena za kilogram 36 zł

 

              Ponieważ zrobienie domowego ciasta drożdżowo - francuskiego wymaga całego dnia wyrabiania i nocy leżakowania w lodówce zamówienia na rogaliki trzeba składać z co najmniej   dwudniowym wyprzedzeniem!

 

środa, 26 października 2011, ciachownia

Polecane wpisy